Zeby nie bylo nudy i zeby zabic czas , ktorego i tak mamy wiecznie niedosyt znalazlam dla mnie i dla Radka odstresowujace zajecie.. Na facebookowym marketplace w naszej okolicy ktos sprzedawal uzywane krzesla w stylu francuskim- stare drewniane.
Kosztowaly po 10 e za sztuke. Takiego Bargain nie moglam zlekcewazyc 😀
No i teraz ”rozbieramy” je, bedziemy malowac, sklejac i tapicerowac od nowa:) Zabawa przednia , bo drewno bardzo twarde – wyglada mi na dab i zszywki strasznie mocno trzymaja. Pierwsze z czterech krzesel juz w neglizu..
Na zdjeciu przed krzeslo nie wyglada zle.. ale bylo troche porozklejane/ material stary a siedzisko super niewygodne..
Taker pneumatyczny juz w drodze.. moze rzuce medycyne i zajme sie renowacja mebli??
Docelowo krzeslo bedzie biale, a material jasnoszary:) Zabawa trwa!



