Kolejny dzien, kiedy mnie nie bylo, a w domu byl tylko Radek.. Mam nadzieje, ze tych dni bedzie juz niewiele. Dzis byl moj ostatni dzien pracy 130 km od domu.. Jutro czeka nas podroz do Dublina, a do domu popracowac pojedziemy dopiero w niedziele.. Od poniedzialku bede dolaczala do Radka codziennie po pracy. Oby udalo sie przyspieszyc:)
Ponizej filmiki z dzisiaj. Przebita sciana do sunroom dosc mocno mnie zawiodla. Niestety budowlancy zdecydowali, ze niemadrze byloby powiekszac otwor na frontowej scianie nosnej, wiec zostanie, jak jest 🙁 Sunroom wyglada na strone poludniowa, mam nadzieje, ze otwarcie wystarczy, zeby wpuscic duzo slonca do salonu..
Plan na niedziele- gladzie na pozostale sciany w pokoju Ignaca i poczatek gladzi u Bruna.
