Dzien 48

Dzis troche narzekania.. Od 2 tygodni czekamy na dostawe materialow budowlanych z PL.. mialy byc w zeszlym tyg. Wkurza nas to, bo w Irlandii nie ma zadnego wyboru.. Gladz jest dokladnie JEDNA/ gruntu nie ma wcale (oni tu uzywaja rozcienczonego wikolu).. Probujemy od tygodnia dostac narozniki pod gladzie- tez nigdzie nie ma.. Specjalnie dzis wjechalam po drodze z kursu do sklepu budowlanego 40 km od domu.. I byly tylko narozniki do tynkow.

Sprzedajacy w sklepach budowlanych na ogol nie maja pojecia, co sprzedaja. Kupno 3 rzeczy trwa 40 minut i konczy sie wyjsciem z dwiema rzeczami..

Kolejna rzecz.. WODA. Istotna rzecz.. nasz dom nie jest podlaczony do sieci. Ma za to studnie. Przetestowalismy wode (przyjechala pani z HSE , pobrala probke i wyslala do labu – koszt 75 e) i nalezy zakupic serie filtrow , lampe UV , zeby wode uzdatnici zmiekczacz wody , bo jest super twarda. Koszt ok 1400 e plus roczne koszty utrzymania ok 400 e.

Uznalismy, ze moze lepiej przylaczyc sie do sieci, ktora biegnie w drodze przed dzialka. Niestety, okazalo sie, ze proceder ten trwa ok 5-6 miesiecy.. Wyglada na to, ze Irish water nie pozostawia nam zadnego wyboru. Musimy zalozyc filtry.

Z pozytywow.. u Ignasia zawisla lampa:)

Share with:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *