Dzis kolejny dzien pracy.. Szlifowalismy kuchnie.. We dwoje, bo moje nadgarstki i ramiona nie wyrabiaja , i nie jestem w stanie szlifowac sufitow. Jutro szybkie (hahaha) doszlifowanie tego, co jeszcze bylo dzis wilgotne i gruntujemy.. Zeby nie bylo.. w ramach przerw doszlifowywalam klatke schodowa / salon i pokoj goscinny 😀
Radek kul i gruntowal wneke w utility/ sieni. Mam nadzieje, ze jutro sie nia wstepnie zajme, ale zobaczymy. We wnece zamierzamy wieszac kurtki.
Aaa no i oczywiscie mamy w planie obudowac drzwi do kuchni. Plyty juz dociete.



