Po pracy pojechalismy do domu. Radek dzialal dalej z podlogą . Kuchnia opodlogowana. Utility tez częściowo..
Udalo się , ku mojej uciesze, zamontowac pstryczek w ”zlotym pokoju”
Tak, wiem , że mialam dziś dać odpocząć dloniom i nadgarstkom, jednak zdecydowalam, że doszlifowywanie korytarza i klatki schodowej nie może dlużej czekać. Jutro pracuje caly dzień, wiec do domu nie pojadę. Będę odpoczywac w pracy 😀
Muszę w weekend zaciągnać gladzią róg na korytarzu, bo nadal nie wyglada dobrze.:( Reszte będę gruntowac i malowac. Powoli należaloby zacząć akcję sprzątania na górze.





