Oczywiście dom jest daleki od gotowości, ale trudno. Za tydzien oddajemy klucze do wynajmowanego domu.
Dzieje się wiele rzeczy, których nie widać. Dużo było szorowania (podłóg i kuchni), kabli, hydrauliki itd.
Z widocznych rzeczy. Spontanicznie wytapetowałam wnękę w utility
Równie spontanicznie i przypadkowo zadecydowałam o kolorze w kuchni. Farby darowane nam rok temu przez znajomych rozsmarowałam na ścianie i stwierdziłam, że raz kozie śmierć 😀
Z rzeczy najważniejszych.. Radek kładzie podłogę 🙂 🙂
Dziś podłogi jest więcej, ale jako zła żona, nie zrobiłam zdjęć 🙁
Postanowiłam za to wyprobować tapetę , którą kupiłam na klatkę schodową. Wygląda świetnie:) Żeby połozyć resztę, muszę poczekać, bo trzeba odbudować podest.
Kolejną decyzję musieliśmy podjąć odnośnie przestrzeni pod schodami. Otwierać, czy nie.. Dziś zdecydowaliśmy, że otwieramy 🙂 Roboty więcej, ale już widzimy, że wygląda to znacznie lepiej 🙂
Nasz dom zaczyna wyglądać przyjemnie z zewnątrz. Widzimy sąsiadów zerkających do środka.
I na koniec widok, który nas napędza:)













