Mieszkamy:)

Dziś mija trzeci dzień od zamieszkania ”na swoim”. Nie ma już jeżdzenia w tę i nazad. Dom wygląda, jak wygląda, ale dajemy radę. Powoli do celu.

W poniedziałek oddaliśmy klucze od domu na Oakfield właścicielom.

Wydaje mi się, że zrobiliśmy to bez większego sentymentu. W końcu był to już nasz 10-ty wynajmowany dom w Irlandii, więc zmiany nam nie straszne.

Co dzieje się w domu?

Przyszła płyta indukcyjna:) Od razu wypróbowana.

Bałagan niestety będzie jeszcze przez wiele tygodni, bo czekamy na ustawienie mebli i ich załadowanie, a do tego wpierw musimy zrobić podlogę:D

Podłoga tworzy się w mękach i bólach.. powoooli.

Radek podłączył wodę w kuchni. I zamontowalimy nasz reling na przyprawy oraz kontakty , piękne i błyszczące:D No i tu podziękowania dla Marty, która przesłala nam paczkę z Dublina i dla Sylwii, która również od razu zgodzila się pomóc (Sylwik w Swords nie udało nam się skompletować zamówienia).

Pojawił się też wieszaczek w utility 😀 Co tam, że wywierciliśmy dziury na przelot do salonu 😀

Dodatkowo, zamówiliśmy rolety rzymkie do ”złotego pokoju” 😀 Dotarły już do Basi, mamy Radka, która przesłała zdjęcia . Dziękujemy 🙂

Zdecydowałam się również na rolety do salonu i zamówilam na próbę jedną z 8 , jakie potrzebuję.

Dla tych, którzy nijak nie potrafią sobie wyobrazić, jak to może wyglądać, pokazuję moje inspiracje. Znalezione w internecie:)

No i na koniec pozdrawiamy gorąco. Zdjęcie zrobione przez Brunka dziś rano przy porannej kawce:)

Share with:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *