Wygląda to ostatnimi czasy tak , że ja się lenię, a Radek działa.. no ktoś musi w końcu :D:*
A tak poza żartami, ogarniamy dom powoli. Jako, że nie ma docelowych mebli, cięzko jest znależć miejsce gratom, które mamy. Wszystko odwleka się ze względu na Covid19. Mamy ograniczenie przemieszczania do 5 km od domu .. Sklepy są pozamykane. Na sofę trzeba czekać 3 miesiące , i to też tylko jeśli lockdownu nie będzie. Ikea zamknięta;/Poza tym jest ponad 200 km od nas.. Czyste wariactwo.
Radek zadecydował, że ogarnie podłogę w utility. Jako , ze jest to też nasze wejście do domu, bardzo denerwowało nas łazenie po dyktach i wieczne wrażenie nieporządku.
Myśleliśmy nad zrobieniem dylatacji między panelami. Ale jako , ze nie możemy nigdzie kupić listew dylatacyjnych , pojechaliśmy bez dylatacji dalej.
Tak zaczynaliśmy.. Nie, nie zamierzamy udawać, że podczas remontu mamy idealny porządek:P
A tak jest dziśiaj:)
A tak było jakiś czas temu.
Trochę się zmieniło , nie?
Kolejny etap to położenie podłogi w korytarzu i pokojach na dole- zostały dwa. Podnoszenie podłogi w łazience trafi pewnie na 10 tą fazę podnoszenia restrykcji lock downu(w poniedziałek ma być pierwsza :D) Mam nadzieję, że przed zimą zrobimy remont dolnej łazienki??
Poniżej zaczątki ramy drzwiowej DIY by Radosław









