W pracy busy, więc nie ma kiedy pisać. Robić też się nie bardzo chce. Mimo to ciągniemy do przodu jak małe czołgi 😀
Nasza wycieczka w okolice Limerick zaowocowała zakupem sofy do pokoju gościnnego. Przyznam, że pani sprzedająca nie zrobiła wielkiego biznesu sprzedając nam sofę w super stanie za 180 e, dla nas tym lepiej 😀
Na zdjęciach widać też nasze bambusowe rolety, które super ociepliły nam salon. No i kolejna radość, to skompletowany wreszcie regał billy. Będzie jeszcze tuningowany, więc książki wrzuciliśmy na szybko i niestety byle jak. Radek zamontowal też lampę w sun roomie:) To nasza lampa księżycowa..
Kolejne lampy pojawiły się na korytarzu. Na pierwszym zdjęciu widać, jak głęboka jest nasza szafa na korytarzu.
Drzwi do łazienki będą wymieniane przy remoncie łazienki, więc są , jakie są 😀
Szafa zprzodu prezentuje się chwilowo tak 🙂
Dziś zabraliśmy się za ogarnięcie pokojów chłopców. Pozostały do zrobienia listwy przypodłogowe i szafy , oraz przejrzenie reszty zabawek i wyrzucenie części z nich (większej części).
W pokoju Ignasia pojawiło się nowe biurko i obrotowe krzesełko. Półka na książki po dobrych kilku latach w szopce też znalazła swoje miejsce. Na ostatnim zdjęciu widać nowe drzwi:) Już troje z pięciu wymienione i od razu korytarz wygląda 100razy lepiej. Drzwi do łazienki i do naszej sypialni zostaną wymienione po remoncie tyc pomieszczeń.
U Bruna też zmiany. Biurko z odzysku, ale zdecydowanie wygodne:) Krzesełko trzeba jeszcze dokupić.
W planach na najbliższy czas jest oddzielenie sionki od salonu(czyli postawienie ścianki).
Listwy przypodłogowe (na razie na górze). Oraz.. Remont łazienki na górze, który z jednej strony nas lekko przeraża, a z drugiej nie możemy się już go doczekać. Tak , będziemy go robić sami, bez fafofcóf.















