Przy okazji ocieplania ściany taki mały upgrade ogrzewania 😉 Stary piec musieliśmy odpiąć do prac ze ścianą, a był już tak stary, że grzechem byłoby go podpinać na nowa, to kupiliśmy piec kondensacyjny.
Hydraulika górnej łazienki
Dziś, wraz moim pomocnikiem, założyliśmy pompę do górnej łazienki. Zobaczcie jaki to byl wysiłek:
Po co ta pompa? W irlandzkich domach stosuje się system opadowy – na strychu stoją duże zbiorniki wodne napełniane z wodociągów, lub jak w naszym przypadku, ze studni, i woda sobie leci do kranów. Jesli słup wody jest za mały montuje się takie właśnie pompy, które podnoszą ciśnienie.
Górna łazienka, czyli pot krew i łzy ..
Walka była nierówna, w dosłownym tego słowa znaczeniu również:D Remont łazienki zaczęliśmy we wrześniu i ciągnąl się aż 6 miesięcy. Mam wrażenie, że Radosław kładł jedną płytkę na dzień , za wyjątkiem tych dni, w których strzelał focha w moim kierunku. Mój błąd, mogłam zamówić płytki 60×120 , a nie 10×30. Punkt dla Radka.
Wyszło , jak dla nas super. Projekt i wykonanie od początku do końca nasze. Co zrobiliśmy źle , wiemy 😀
Nauczyliśmy się na tej łazience , jak NIE NALEŻY wylewać wylewki samopoziomującej. Well, life is brutal.
Wanna się zmieściła i wcale nie przytłacza pomieszczenia.
Kibelek, też się udał, mimo że nie podwieszany, jest nad wyraz zgrabny.
Udało nam się zbić cenę umywalki Melania firmy Rea, bo przyszła z wadą (jest nierówno odlana na zewnątrz).
Firma, której bardzo BARDZO nie polecamy, czyli victoria plum z UK po wielu miesiącach zwróciła nam kasę za brodzik, ktory miał kilka wad. Na szczęście ? na tym etapie mamy głęboko wywalone na takie detale, więc brodzik został zamontowany.
Z kabiną też był problem, m.in. nie przysłano nam pierwotnie uszczelek. Użytkowo jest ok , bo w końcu po 2 miesiącach mailowania firma je dosłała (pewnie szły z Chin?).
W łazience wykorzystaliśmy lustro, które zakupiliśmy w 2012 roku , mieliśmy je powiesić w domu w Polsce. Ale jako że ostatecznie z PL uciekliśmy po 6 miesiącach, lustro wróciło z nami do Irlandii i czekało, żeby zabłysnąć. Wydaje mi się, że się udało:)
Na etapie projektu wymyśliłam sobie, że szafka pod umywalką ma być jakimś uroczym starociem i polowałam na takowe zarówno w Irlandii, jak i w Polsce. Ostatecznie znalazłam szafkę i wiszącą witrynkę na allegro. Pan sprzedawca zapakował mebelki naprawde rewelacyjnie. Są dokładnie takie, jakie chciałam.
Jeśli dobrze się przypatrzysz, to zauważysz , że dół nożek konsolki jest czarny. Wszystko dlatego, że konsolka okazała się trochę za niska i zdecydowaliśmy się ją podnieść wykorzystując do tego klocki drewniane Bruna, które przesprejowałam na czarno.
Potrzeba matką wynalazku, co nie?
Jako, że nie umiałam dopasować listew ceramicznych do płytek, zdecydowaliśmy się wykonczyć płytki czarną listwą MDF.
Łazienka czeka jeszcze na zamówione obrazki na ścianie. Jeśli dojdą, wstawię zdjęcie:)
Na chwilę obecną, projek pt. łazienka górna uważamy oficjalnie za zakończony.
Czas na… sypialnię:D Mam nadzieję, że nie zajmie nam 6 miesięcy.

Szybki „remont” dolnej łazienki
I co Wy wiecie o kładzieniu płytek?? 😉
Jadą goście po moście …
Mieliśmy dziś niespodziewanych gości . Odwiedziła nas Joan, córka pierwszego właściciela właściciela domu. Razem z Joan przyjechał jej mąż, Mat.
Opowiedzieli nam trochę historii domu.
Dom zbudowany został przez tatę Joan , John’a Greer’a w roku 1945.
Joan urodziła się 4 lata później:)
To jest zdjęcie z 1948 roku, trzy lata po zbudowaniu domu. Trochę się zmienił, prawda?
Brakuje piętra i sunroom’u. Brakuje też podłączenia domu do sieci energetycznej – do 1957 roku rodzina, mimo że bogata, nie miała prądu, używano lampek oliwnych do oświetlenia.

Za to od samego początku mieli łazienkę i bieżącą wodę – woda była pompowana ze studni ręczną pompą do zbiornika na dachu (no to już wiemy skąd w każdym irlandzkim domu zbiornik na wodę na poddaszu). Co sobotę były zaganiane do tej roboty .. dzieci 😉
Elektryka
W końcu mamy współczesną tablice rozdzielczą 🙂 Przyjechal elektryk (z Limierick) i w ciagu 5 godzin zrobil nam upgrade.
Nie samym wnętrzem człowiek żyje
Pierwszy poranek na swoim ;)
Udało sie nam jakos spakowac i wczoraj wieczorem wyjechalismy juz ostatecznie ze Sligo. teraz trzeba sie jakos rozpakowac 😉
Dobre informacje … jak za „komuny”
Tak chyba sie czuli nasi rodzice, kiedy dostawali cynk, gdzie rzucili papier toaletowy czy kawe 😉 Z samego rana zadzwonil do mnie nasz hydraulik, ze jeden ze sklepow budowlanych jest dzis otwarty i mozna zamawiac drewno i plyty OSB! Po wieeeelu telefonach udalo sie dodzwonic i zamowic materialy na dalsza czesc podlogi. Hurrra!!






































